Ilu tłumaczy potrzeba, żeby wykręcić żarówkę?

To zależy od kontekstu.

(tak, my tłumacze też mamy swoją wersję tego dowcipu)

W jednym z wpisów zdradzam o co tłumacze pytają po otrzymaniu zapytania o ofertę. Tutaj natomiast dowiesz się, co mówimy kiedy ktoś nas spyta „A co znaczy …?

Otóż wtedy mówimy „Podaj mi całe zdanie, a najlepiej cały akapit”.

Albowiem kontekst is king.

Znaczenie kontekstu przybliży Ci dziś mój kolega.

Został kiedyś nieoczekiwanie poproszony o pomoc w tłumaczeniu rozmowy. To było przypadkowe spotkanie podczas urlopu, zupełnie nie wiedział o czym rozmawiano, ale znał potrzebny język. Elegancko ubrani panowie w garniturach rozmawiali o interesach. Cóż może być trudnego w ogólnych rozmowach handlowych? Ot, ktoś chce coś kupić, ktoś chce coś sprzedać. Ale w końcu przechodzimy do konkretów.

– Niech go pan spyta ile ma tych limuzyn?

Okazało się, że limuzyn jest dwa tysiące.

W tym momencie kolega poprosił jednak o przerwę i o jakieś dalsze wprowadzenie w temat, bo zaczął szczerze wątpić, czy w ogóle rozumie o czym mowa.

No i jednak owszem, jak najbardziej można mieć dwa tysiące limuzyn, jeżeli jest się hodowcą krów tej rasy.

 

Myślisz, że w XXI wieku tłumacze są już niepotrzebni? Że nowoczesne technologie nas zastąpią?  Hmmm…

Ups!

To nie tak! To zupełnie nie tak!
Muszę poważnie porozmawiać z webmasterem.

StudioGraficzne.com: Wykonanie stron internetowych

Autorem rysunków jest Gabriele Natussi - Zerouno Software S.r.l.