Nazywam się Krystyna Maternia.
Od ponad 20 lat pracuję przy projektach przemysłowych: nowych i używanych maszynach, liniach technologicznych, uruchomieniach, szkoleniach operatorów i relokacjach.
Nie działam zza biurka. OK, działam, ale tylko kiedy tłumaczę pisemnie.
Najczęściej natomiast tłumaczę tam, gdzie maszyna już stoi, ktoś właśnie naciska START, a projekt musi ruszyć bez nieporozumień, przestojów i nerwowych telefonów.
Jeśli zależy Ci na tym, żeby:
to prawdopodobnie szukasz nie tłumacza, tylko wsparcia komunikacyjnego projektu.
I dokładnie tym się zajmuję.
👉 Instrukcje, dokumentacja, HMI, uruchomienia, szkolenia, relokacje.
Wielu moich klientów na początku mówi:
Tłumacz? Nie trzeba, u nas zawsze ktoś mówi po angielsku.
Do momentu aż:
W projektach przemysłowych komunikacja to narzędzie, nie dodatek.
Dlatego pracuję jako:
Najczęściej wspieram projekty obejmujące:
tłumaczenia pisemne:
tłumaczenia ustne:
Pracuję zarówno przy nowych, jak i używanych maszynach.
Konkretnie pszczoły. Z wielką radością i całym sercem wspieram Pszczelą Oazę z Rovigo we Włoszech jako tłumacz języka włoskiego. Opiekuję się polską wersją strony internetowej oazy i przygotowuję potrzebne tłumaczenia.
…bo precyzyjna komunikacja – zarówno w ulu, jak i w przemyśle – jest kluczem do sukcesu.
Wejdź na stronę Saving Bees i zobacz, jak fantastyczne rzeczy dzieją się w Pszczelej Oazie!
Branże i środowisko pracy
Nie ograniczam się do jednej branży, bo hala produkcyjna wszędzie działa podobnie. Najczęściej są to projekty z obszaru:
Jeśli trzeba wejść na halę, przejść między maszynami i stanąć przy sterowniku, to nie jest dla mnie wyjście ze strefy komfortu.
To raczej moment, w którym przypominam sobie, dlaczego do dziś z szafy czasem wypadają mi spodnie z dziurą wydartą po zaczepieniu o maszynę.
Dlaczego firmy pracują ze mną
Możesz zlecić projekt biuru tłumaczeń.
Możesz też ominąć pośrednika i pracować bezpośrednio z kimś, kto:
Co to daje w praktyce: