Dlaczego tłumacze są tacy upierdliwi i uparcie dopytują czego będzie dotyczyć tłumaczenie ustne?

Po pierwsze, mogą to robić ze zwykłej złośliwości. Tak, nam też takie rzeczy sprawiają przyjemność 🙂
Po drugie, podpowiada nam to doświadczenie zawodowe.

Im dokładniej zostanie określona tematyka zlecenia, tym lepiej dla obu stron. Przekonała się o tym koleżanka, która dostała zlecenie na tłumaczenie podczas rozmów dotyczących planowanej budowy wielkiego rurociągu. Starannie się przygotowała, kilka dni czytała wszystko, co mogła znaleźć na temat rurociągów, wykuła na blachę wszystkie słówka, jakie tylko mogły się podczas rozmów pojawić. Na miejscu okazało się, że rozmowy miały dotyczyć ochrony zagrożonego gatunku zamieszkującego teren, przez który ów rurociąg miał przebiegać.

Ktoś powie: no i w czym problem? Jak zna język, to przetłumaczy.

No otóż drodzy Państwo, czy Wy tak z marszu potrafilibyście porozmawiać o zwyczajach godowych rozmiazga kolweńskiego? Tak myślałam.

Tłumacze mają tłumaczyć i to jest fakt niewątpliwy. Potrafimy w słowa, o jakich się fizjologom nie śniło. Ale my też, jak wszyscy, musimy się do pracy przygotować, czyli poczytać na dany temat w obu językach, poznać/przypomnieć sobie słówka itp.

A potem bardzo nam miło, kiedy ktoś z podziwem mówi: naprawdę pani wie, jak jest po włosku rozmiazg kolweński?

(mnie nie pytajcie, bo nie wiem)

 

Tutaj dowiesz się, jak tłumacze wykręcają żarówkę i do czego służy kontekst

Ups!

To nie tak! To zupełnie nie tak!
Muszę poważnie porozmawiać z webmasterem.

StudioGraficzne.com: Wykonanie stron internetowych

Autorem rysunków jest Gabriele Natussi - Zerouno Software S.r.l.