Panel operatorski HMI. Opisy PLC. Trzy sposoby na poprawę rezultatów tłumaczenia oprogramowania Twojej maszyny.

Ach, te słynne, śmieszne tłumaczenia komunikatów na ekranach paneli sterowniczych! Te niezrozumiałe opisy sterowników PLC! Zawsze źle przetłumaczone. Zawsze będące przedmiotem heheszków i narzekań ze strony operatorów, którzy nie mogą zrozumieć co tam jest napisane. A technicy firmy producenta, zamiast prowadzić szkolenie z obsługi, muszą tracić czas na wyjaśnienia i modyfikować tłumaczenie w polach tekstowych, za co przecież ktoś już dawno zapłacił. Zatem jak przygotować pliki z oprogramowaniem maszyny do tłumaczenia, czy też raczej do lokalizacji, aby również inne wersje językowe komunikatów wyświetlanych na ekranie panelu sterowniczego spełniały swoje zadanie?

Sprawdzenie poprawności przekładu jest właściwie niemożliwe bez doskonałej znajomości danego języka obcego. Producenci maszyn odbierają więc zamówione tłumaczenia i ładują pliki do systemu sprzedanej za granicę maszyny. Są przy tym przekonani, że dostarczają linie produkcyjne wyposażone w interfejs człowiek-maszyna (Human-Machine Interface HMI), który jest intuicyjny i łatwy w obsłudze. W rzeczywistości… cóż. Bywa różnie. Czasem wręcz obciachowo.

przyciski sterowania linią produkcyjną z błędami w tłumaczeniu z języka włoskiego
Kiedy tłumaczenie i lokalizację oprogramowania, panelu operatorskiego i tabliczek przycisków sterowniczych wykonują osoby, które nie mają pojęcia co robią… (zdjęcie dzięki uprzejmości klienta)

W artykule przedstawię Ci trzy sposoby, które pozwolą znacznie poprawić komfort obsługi produkowanych w Twojej firmie urządzeń przez osoby z innych krajów. Te spostrzeżenia są rezultatem mojego niemal dwudziestoletniego doświadczenia w branży tłumaczeń technicznych, a zwłaszcza lokalizacji oprogramowania maszyn, paneli HMI, tłumaczenia opisów PLC oraz programów sterujących i nadzorujących pracę linii produkcyjnych, z języka włoskiego i z angielskiego oraz na włoski. Artykuł ma jednak charakter uniwersalny i podane tutaj rozwiązania możesz zastosować w plikach przeznaczonych do lokalizacji na każdy język.

1. Podaj tłumaczowi informacje dodatkowe. Kontekst ma znaczenie!

Niektóre komendy na tłumaczonych panelach operatorskich stają się kultowe. Są śmieszne, albo w ogóle niezrozumiałe. Najczęściej nigdy nie zostają poprawione, a operatorzy zapamiętują jaką funkcję ma źle przetłumaczony przycisk. Ale czy chcemy, aby tak to wyglądało? Wprawdzie zaciąganie sztywniaka brzmi śmiesznie (to autentyczna tabliczka nad przyciskiem sterującym włoskiej maszyny zakupionej przez jednego z moich klientów, a rzeczywistą funkcją było załączanie blokady usztywniającej), ale czy to nie byłby obciach dla Twojej firmy, gdyby równie śmieszne tłumaczenia widniały na ekranie maszyny sprzedanej za granicę?

Kiedy dana wersja językowa jest nieprawidłowa, pierwszą rzeczą, która przychodzi na myśl jest:

Ten tłumacz nie potrafi tłumaczyć!

W przypadku zaciągania sztywniaka najprawdopodobniej tak właśnie było, jednak często przyczyny takiego stanu rzeczy leżą zgoła gdzie indziej:

– Wysłane do tłumaczenia pliki nie mają żadnego kontekstu. Czasem ktoś doda, że to linia do wytłaczania, znakowarka laserowa czy pakowarka. Jednak uwierz mi, że to za mało.

– Długie komunikaty tekstowe (np. alarmowe) są dzielone na dwie, czasem trzy części, a następnie porządkowane alfabetycznie.

Sytuacja przedstawia się więc następująco: alarm zaczyna się na literę P, a jego druga część na C. Oczywiście nikt nie myśli o tym, aby dodać dla tłumacza notkę z informacją, że chodzi o dwie części tego samego komunikatu.

Rozwiązanie?

Przede wszystkim kontekst! Im więcej informacji podasz tłumaczowi, tym lepiej. Nawet kilka słów typu „tutaj są komunikaty informacyjne, a w tej części znajdują się komendy sterownicze” bardzo pomoże w zrozumieniu i w prawidłowym przetłumaczeniu znaczenia.

2. Zadbaj o ujednoliconą terminologię

Przed wysłaniem plików do tłumacza pamiętaj, aby sprawdzić, czy nie zawierają treści opracowywanych i modyfikowanych latami przez różne osoby. Jeżeli tak jest, wtedy całkiem możliwe, że każda z nich stosowała własne nazewnictwo do określania tych samych rzeczy. Poświęć wtedy trochę czasu na ujednolicenie takiej terminologii. Pamiętaj, że tłumacz freelancer nigdy nie widział na oczy Twojej maszyny. Niech poszczególne elementy będą zawsze nazywane tak samo. Jeżeli na panelu operatorskim wyświetla się komenda ROZPYLACZ START, a w komunikatach będzie napisane ALARM ATOMIZERA, tłumacz użyje dwóch różnych określeń, a operator może mieć problemy ze zrozumieniem dokładnej przyczyny alarmu. A tego nie chcemy.

O ujednolicenie terminologii zadbaj zwłaszcza jeżeli nie masz bezpośredniego kontaktu z tłumaczem, który wykonuje lokalizację Twojego oprogramowania i w razie wątpliwości nie może się z Tobą swobodnie skontaktować

Do lokalizacji oprogramowania służą specjalne narzędzia. (Jeżeli nie znasz CAT-ów, dobrze opisuje je Wikipedia.) W dużym skrócie, zapamiętują one tekst i pozwalają wykorzystać wcześniejsze tłumaczenia, dzięki czemu projekt zachowuje spójność. Niestety, program to tylko program.

Jeżeli w plikach znajdą się komunikaty ALARM ATOMIZERA i ALARM ROZPYLACZA, zastosowanie jednakowego terminu dla atomizera i rozpylacza jest oczywiście możliwe, jeżeli tłumacz wie, że to jest to samo urządzenie. Jednak niektórzy pośrednicy wykonują czasami analizę jakościową projektu i przesyłają wykonawcom tłumaczeń raporty z wyszczególnieniem wszystkich różnic. Jeżeli tłumacz zastosuje jednakowy termin dla atomizera i rozpylacza, musi wtedy wypełnić formularz i wyjaśnić, dlaczego dwa różne teksty przetłumaczył w ten sam sposób. Kiedy różnic jest więcej, wypełnianie formularza zajmuje naprawdę dużo czasu, a tłumacze nie muszą go przecież tracić na wyjaśnianie dlaczego przetłumaczyli tak, jak przetłumaczyli.

Tym bardziej, jeżeli zrobili to dobrze

W związku z tym, aby nie musieć wypełniać bezsensownego raportu, stosują po prostu dwa różne tłumaczenia. A jak już wspomniałam wcześniej, może to być przyczyną problemów ze zrozumieniem komunikatów i komend przez operatora. Przy czym zauważ, że tłumaczenie zostało wykonane prawidłowo i różne terminy nie stanowią podstawy do reklamacji. W przypadku niejednolitej terminologii mamy do czynienia z sytuacją, w której za trudne w obsłudze oprogramowanie odpowiada autor tekstu, a nie tłumacz. Pamiętaj o tym.

Oprócz tego, ponieważ wspomniany raport jest wykonywany automatycznie, wyszczególnia wszystkie różnice. Nawet jeżeli treść jest taka sama, ale po jednym zdaniu jest kropka, a po innym jej nie ma. Jeżeli tłumacz dopracuje tłumaczenie i postawi kropkę po obu zdaniach, będzie musiał wypełnić formularz z wyjaśnieniem, że dwa różne segmenty zostały przetłumaczone jednakowo z powodu brakującej kropki.

Tak, dla mnie też wygląda to absurdalnie

Jeżeli natomiast współpracujesz bezpośrednio z tłumaczem, może on swobodnie wpisywać dowolne tłumaczenie i w ten sposób „ratować” nieścisłości. Nie ma przy tym potrzeby generowania raportu jakościowego, bo sam wykonuje swoją pracę i nie musi się sam przed sobą tłumaczyć. Wie, że tutaj postawił brakującą kropkę, a tam ujednolicił atomizer i rozpylacz.

3. Podaj pełne znaczenie skrótów

A więc masz to! Na horyzoncie już widzisz koniec projektu pod nazwą Multilingual HMI! Dwa tygodnie temu tłumacz dostał zlecenie, a Ty teraz czekasz na gotowe pliki. Oooo… przyszła wiadomość! Otwierasz i… zaraz, zaraz… Miała być włoska wersja komunikatów alarmowych, a tu długaśna lista pytań? Bez jaj… To znaczy, ten… no… Dziwne. O co chodzi?

No tak. Nie przyszło Ci do głowy, że tłumacz nie zrozumie znaczenia takich ciągów znaków, jak:

– zal.pod.gorny

– stop AUX1 doRoz

– BRK4 rst.MK kontrola DXMAK zaw.

… nie mówiąc już o sytuacjach, kiedy wśród różnych komunikatów przygotowanych w języku polskim nagle wyskakuje komunikat po francusku lub angielsku (mój rekordowy pliki, zlecony do lokalizacji z włoskiego na polski, zawierał komendy sterownicze, alarmy i komunikaty błędów w czterech językach).

Czasem słyszę, że trudno, ale nic się nie da zrobić, bo jest limit znaków i nie da się wpisać wszystkiego. Ależ to żaden problem! Tłumacz dostarczy Ci przetłumaczone, zrozumiałe komunikaty HMI w wersji skróconej. Jednak żeby to zrobić, musi najpierw te komunikaty rozumieć.

Rozwiązanie?

Przygotuj komunikaty w zrozumiałej (pełnej) postaci i dodaj informację o limicie, wymaganym dla danego ciągu znaków. Tak, wiem, to dodatkowa praca i nikomu się nie chce tego robić. Jednak jeżeli nie zrobisz tego wcześniej, trzeba będzie zrobić to później, kiedy otrzymasz od tłumacza listę pytań.

PODSUMOWANIE

Czas na krótką powtórkę. Zlecasz lokalizację oprogramowania maszyny, panelu HMI lub opisów PLC? Zadbaj o to, aby wersja w innym języku była równie dobra, jak oryginalna. Trzy podstawowe zasady, pozwalające uzyskać taki rezultat:

  • kontekst
  • ujednolicona terminologia
  • pełna, zrozumiała treść komunikatów + informacja o limicie znaków

Jestem pewna, że te trzy, łatwe do wdrożenia działania zdecydowanie poprawią jakość innych wersji językowych Twoich plików z oprogramowaniem.

I najważniejsze

Nie zlecaj tłumaczenia oprogramowania Twojej maszyny w oparciu o kryterium cenowe. Efekt może być naprawdę powalający.

panel sterowania z przyciskiem, przykład źle zlokalizowanego oprogramowania maszyny
Przykład zlecenia lokalizacji osobie bez doświadczenia. Widać tu również całkowity brak weryfikacji.
(zdjęcie dzięki uprzejmości firmy)

* * * * *

Jeżeli szukasz doświadczonego tłumacza technicznego, który przetłumaczy Twoje oprogramowanie, panel HMI lub opisy PLC na język włoski, napisz do mnie i prześlij pliki. Nie zapomnij o przygotowaniu ich wg powyższych punktów 😉

* * * * *

Oprócz lokalizacji oprogramowania potrzebujesz jeszcze tłumaczenia instrukcji obsługi? Sprawdź, jak przygotować teksty dokumentacji technicznej.

 

Ups!

To nie tak! To zupełnie nie tak!
Muszę poważnie porozmawiać z webmasterem.

StudioGraficzne.com: Wykonanie stron internetowych

Autorem rysunków jest Gabriele Natussi - Zerouno Software S.r.l.